KAWA I CHILI - Rrrrrrrozgrzewająca uczta

W połowie grudnia na Saskiej Kępie otworzyła się kolejna nowa restauracja – tym razem nie na ulicy Francuskiej, a na (nomen omen) Międzynarodowej. Na meksykańskie smaki zaprasza nas tu trzeci już lokal pod szyldem Kawa i Chili – wcześniej obecny na Ursynowie oraz w Międzylesiu. O knajpie na Ursynowie słyszałam wiele dobrego, ale jej lokalizacja skutecznie zniechęcała do odwiedzin. Ale jak to mówią „nie przyszedł Mahomet do góry, to góra przyszła do Mahometa” i tak oto nowa Kawa i Chili otworzyła się pod moim domem :)  A plotka o ściągniętych do niej kucharzach z Meksyku tylko zaostrzyła apetyt.


Powstawanie lokalu obserwowałam na bieżąco i bardzo ciekawiły mnie dekoracje i malowidła we wnętrzach. Po skończonej pracy nie można odmówić Kawie i Chili klimatu – wrażenia robią przygaszone światła, kopie obrazów Fridy Kahlo na ścianach (wykonane z wielkim talentem!) oraz…krata więzienna prowadząca nas do toalety. Na wiosnę otworzyć ma się jeszcze część piwniczna, więc atmosfera szemranego lokalu dla niebezpiecznych amigos gwarantowana ;) W klimacie jest również karta dań ,przypominająca gazetę z sensacyjnymi meksykańskimi doniesieniami, niestety mocno przy tym nieczytelna. 






Zagłębiamy się więc wnikliwie i mile zaskoczeni cenami (Tacos 18 zł, Enchilada od 16 zł, Quesadilla od 20 zł, Chimichanga 22 zł) wybieramy na start coś rozgrzewającego czyli Jalapeños con queso (4 zł/sztuka). Po czekadełku składającym się ze smacznych domowych nachosów z intensywnie pomidorowym sosem, papryczki szybko pojawiają się na stole. To nie są zwykłe croquetas, które mam w zwyczaju zamawiać - tutaj składniki są odwrócone. Zamiast dostać usmażoną kulkę sera z kawałkami papryczki w środku, na talerzu znajdziecie całe jalapeños faszerowane serem. Jest to kusząca propozycja, papryczki są soczyste, wydają się mniej tłuste od croquetas, mają przyjemny pikantno-kwaskowy smak. Nie wypalą Wam kubków smakowych a jedynie przyjemnie je pobudzą i rozgrzeją ,więc na przystawkę nadają się idealnie.



Osoby, które w kuchni meksykańskiej lubią wszystko i przy tak rozbudowanym menu mają problem z decyzją, nie pozostaną bez pomocy. Kawa i Chili przygotowała dla nich zestawy, które łączą w sobie wiele dań na spróbowanie – Kalejdoskop dla 2 lub 3 osób, Karuzela Smaku dla 5 osób, Deska „Smaki Meksyku” dla 4-5 osób czy Deska „Do Syta” dla 8-10 osób. Nas jest tylko dwójka więc zanurzamy się w meksykańskie aromaty przy pozycji Kalejdoskop dla 2 osób (75 zł), który zawiera quesadillas wegetariańskie, burritos z pastą fasolową i kurczakiem, tortillas z kurczakiem, Chili Con Carne, ryż, dwie sałatki Pico de Gallo i trzy salsy. Co ciekawe, w pozostałych restauracjach, sugerując się menu ze strony internetowej, Kalejdoskop wzbogacony jest o wersje quesadilli i burrito również z wieprzowiną. Na Międzynarodowej ceny za lokal pewnie robią swoje i widocznie trzeba było nieco obciąć koszty składników. Szkoda. Zabieramy się więc za jedzenie.



Wszystkie pozycje są naprawdę bardzo smaczne. Quesadille zawierają dużo warzyw i idealną porcję sera, który ciągnie się, ale nie wypada z tortilli i komfortowo trzyma całe danie. Sama tortilla jest przyjemnie chrupka, ale nie twarda. Idealnie podpieczona również w pozostałych potrawach. W burritos wyczuwalny jest lekko słonawy, naprawdę dobry ser – przypominający bardziej twarogowy niż żółty. Dodaje on ciekawego „twista” temu daniu. Momentami trafiamy też na naprawdę ostrą papryczkę. Tortille z kurczakiem są równie dobre, ale niewiele różnią się od podanych nam burritos jeśli chodzi o smak. Może warto byłoby użyć chociaż innych przypraw by te dwa dania stanowiły odrębne całości?


Bohaterem jest za to chili con carne, oczywiście z wołowiny. Mięso jest soczyste, świetnie doprawione, z bardzo aromatycznym, odpowiednio gęstym sosem. Przyjemnie połączyć je z obecnym w zestawie ryżem – można jeść i jeść. To danie zamawiajcie w ciemno! Sałatka z pomidorów stanowi przyjemny dodatek i „nawilżacz” do potraw. Na pochwałę zasługują też sosy – różnorodne w smaku, a ten z zielonej papryczki o odpowiedniej dozie pikanterii. Cały Kalejdoskop jest bardzo estetycznie i apetycznie podany na obrotowej desce co czyni z jedzenia prawdziwą biesiadę i dobrą zabawę.




Do picia sprawdzają się domowe lemoniady (10 zł) – przyjemnie słodko-kwaśne i orzeźwiające. Na tym musieliśmy poprzestać podczas swojej wizyty bo lokal nie posiadał jeszcze koncesji na alkohol. Ale spokojna głowa – koncesja już jest i można wpadać na margaritę w dobrej cenie i w różnych wariantach smakowych (arbuzowa, limonkowa, truskawkowa, brzoskwiniowa). My wpadniemy na pewno i pozdrawiamy naszych meksykańskich sąsiadów! 





OCENA:  4.5 /5


KAWA I CHILI
Międzynarodowa 42
Jana Rosoła 50B
Żegańska 21/23
Warszawa

Komentarze

Popular Posts