PRZESTRZENIE NOWOHUCKIE & GRUBA BUŁA - SMACZNIE I KOMFORTOWO NA ZIELONYCH ŁĄKACH
W Krakowie bywałam dziesiątki razy. W czasach
studenckich wizyta w tym mieście przynajmniej raz w roku była niemal tradycją.
Wtedy moim głównym żywicielem był bar mleczny „Różowy Słoń” albo wszechobecne
fast foody. Z czasem zaczęłam eksplorować bardziej eleganckie restauracje, ale
i bywałam w Krakowie rzadziej. W tym roku wybrałam się na koncert Billie Eilish
i potrzebowałam zjeść szybki, ale i jakościowy comfort food – i tak trafiłam do
knajpki Przestrzenie Nowohuckie & Gruba Buła na terenie zielonej części
Nowej Huty – dzielnicy Krakowa.
Lokal jest urządzony minimalistycznie i nowocześnie.
Przed wejściem widnieje spory plac, na którym w sezonie odbywają się różne
eventy dla okolicznych mieszkańców i nie tylko. A naokoło otaczają nas Łąki
Nowohuckie – skąpane w zieleni, z bardzo przyjemnym w lecie widokiem.
Głównymi gwiazdami menu są tu pizze neapolitańskie oraz burgery (prócz nich zjecie również kanapki panuozzo, frytki i desery). Jeśli chodzi o te pierwsze skusiłyśmy się z moją towarzyszką na pizzę Mortadella per Pistacio (43 zł) z sosem z pomidorów z Pugli, mozzarellą fior di latte, mortadellą z pistacjami, świeżą bazylią, skórką z cytryny i posypką z pistacji. Ciasto było upieczone w punkt w obecnym na miejscu kamiennym piecu, z charakterystycznymi bąbelkami na brzegach. Jestem ogromną fanką włoskiej mortadelli w każdej postaci więc delektowałam się smakiem tego świetnej jakości produktu. Można rzec, że wędlina rozpływała się w ustach. Pistacje świetnie podkręciły całą kompozycję, a skórka z cytryny dodała daniu lekkości i świeżości.
Dobra wiadomość jest taka, że burgery okazały się trzymać równie wysoki poziom. Wybrałyśmy na spółkę Kozę (40 zł) z wołowiną, ketchupem, sosem bbq, marmoladą z cebuli, serem kozim pleśniowym, sałatą i rukolą. Lekko słodka bułeczka świetnie trzymała całość - mimo obecności wielu sosów nic się z burgera nie wylewało. Ser kozi był puszysty jak chmurka i smakowicie otulił idealnie wysmażoną na medium rare wołowinę. Kanapka z jednej strony wydawała się lekka, a z drugiej naprawdę nasyciła. Absolutnie nie ma się do czego przyczepić.
Do dań raczyłyśmy się pyszną domową lemoniadą z marakui (30 zł za litrową karafkę) – w sam raz kwaśną i intensywną w smaku.
Przestrzenie Nowohuckie we współpracy z Grubą Bułą to świątynia comfort foodu wysokiej jakości, który zadowoli każdego. Dania przyrządza się tu z dbałością o smak i z użyciem świetnych składników. To idealne miejsce by zrobić sobie przystanek na łonie natury i odpocząć od krakowskiego gwaru i smogu.
OCENA: 5/5
PRZESTRZENIE NOWOHUCKIE & GRUBA BUŁA
Al. Jana Pawła II 232
Kraków
Komentarze
Prześlij komentarz